Sakalmoon

Trochę o Nas, trochę o kotach…

 

galeria
O Nas

Hodowla Kotów Bengalskich Sakalmoon

Koty w naszej hodowli żyją pośród nas, razem z dorosłymi, dziećmi i pieskiem Toto. Dlatego nasze koty mają bardzo dobre charaktery są przyzwyczajone do obecności innych zwierząt i dzieci. Są bardzo do nas przywiązane i oczywiście my do nich.

Poświęcamy im bardzo dużo czasu, a one chętnie towarzyszą nam praktycznie w każdej czynności domowej. Każdego dnia dostarczają nam bardzo dużo emocji, często wzruszeń. Zdecydowanie nie da się przejść obojętnie obok naszych bengalskich futrzaków. Często przychodzą do nas, kładą się na kolanach, cichutko wskakują do naszych łóżek….

 

Komunikują się z nami wydając różne dźwięki, charakterystyczne tylko dla kota bengalskiego.

Pamiętajmy, że pierwsze miesiące z życia bengala są bardzo ważne, jak nie najważniejsze. Oprócz matczynej opieki i miłości nasze koty, kociaki są otoczone ciepłem domowego ogniska. Staramy się żeby przyszli Właściciele kotów z naszej hodowli mieli jak najwięcej  radości i satysfakcji z kociaka, a stres związany ze zmianą domu był jak najmniejszy. Często nowi Opiekunowie piszą do nas, wysyłają zdjęcia, opowiadają o swoich wrażeniach i przeżyciach. Informują nas głównie o tym jak wiele radości i doznań przyniósł im mały kociak, później już dorosły kot bengalski. Jak żaden inny zawładną ich serca i rozum. Między innymi dlatego niektórzy  nowi Właściciele naszych kotów wracają do nas , do naszej hodowli po następnego kota bengalskiego.

 

Nasze Koty

Lusie

Piękna kotka, Champion federacji TICA
Adult – Female

Prince

kocur, dobrze rokuje w klasie wystawoej
Baby – Male

Teo

Asiano Ulan Teo
Adult – Male

Co jeszcze w naszej witrynie

Co jedzą koty bengalskie

– kot bengalski nie jest wybredny. Pamiętajmy jednak, że jego tryb życia w porównaniu do innych kotów  jest bardziej aktywny. Dlatego kot bengalski powinien dostawać …

Pielęgnacja kota bengalskiego

– kot bengalski jest łatwy w pielęgnacji. Przy zdrowym odżywianiu nasze koty nie sprawiają nam i sobie dużo kłopotów i nie wymagają dużo starań. Możemy …

Charakter kota bengalskiego

– Z reguły mają pokojowe nastawienie, da się wyczuć że nas kochają. Bez problemu tolerują inne zwierzęta (chociaż na początku bywa różnie), które znajdują się w naszym …

Kupujemy kociaka

– kociaki mogą opuścić nasz dom, hodowlę po ukończeniu 13 tyg. życia. Po tym czasie koty potrafią samodzielnie jeść, korzystają z kuwety, wiedzą co to …

Od Cheetah

W zeszłym tygodniu po raz pierwszy odwiedziliśmy hodowlę kotów bengalskich „Sakalmoon” w celu poznania przyszłego członka naszej rodziny – małej Bengalki. Nasze wrażenia z pierwszej wizyty hodowlanej były bardzo pozytywne. Sakalmoon jest bowiem hodowlą bardzo rodzinną, mieści się w dużym, zadbanym domu, gdzie oprócz kotów są także psy. Na miejscu powitali nas Właściciele i ich gromadka dzieci. Zaprosili nas do swojego domu, który dzielą z czterema przepięknymi, dorosłymi Bengalami (trzema kotkami, jednym kocurem) i (obecnie) czterema uroczymi kociętami (z miotu C). To, co po pierwszej wizycie możemy powiedzieć na pewno, to to, że koty z hodowli Sakalmoon są przyzwyczajone do kontaktu z ludźmi – zarówno tymi dorosłymi, jak i małymi. Dlatego też są bardzo czułe, cierpliwe na najróżniejsze pieszczoty i odważne. Są to także koty zadbane i czyste – o błyszczącej, zdrowej sierści. Właściciele hodowli wychowują je z pasją i zrozumieniem dla rasy. Od małego oswajają kociaki z dotykiem dłoni, ludzkim głosem i pierwszymi zasadami funkcjonowania w domu. Hodowca – pan Mirosław – przy ciastku opowiedział nam historię hodowli, pokazał wszystkie rodowody, przedstawił i zaprezentował inne koty z hodowli (oprócz mamy i taty Kociaka także dwie ciocie), opowiedział o czipowaniu kociąt oraz pokazał ich książeczki zdrowia – podczas całej rozmowy kociak-przyszły członek rodziny leżał na naszych kolanach i smacznie spał. Wszystko przebiegało w miłej, przyjaznej atmosferze. Mogliśmy spędzić w hodowli tyle czasu, ile potrzebowaliśmy. Co więcej, jako że kociaki były wtedy jeszcze naprawdę maleńkie, umówiliśmy się z hodowcą, że przed odbiorem wpadniemy do Koteczki raz jeszcze. Już nie możemy się doczekać.  A drapaki i zabawki już zamówione!
Pozdrawiam,
Alicja

Od Charlie

Pewnego razu postanowiliśmy z żoną, że decydujemy się na nowego członka rodziny, kota bengalskiego. Szukaliśmy w internecie różnych kociąt i hodowli które byłyby odpowiednie w naszych oczach. Spędziliśmy wiele godzin na poszukiwaniach „tej jedynej hodowli i tego jedynego kociaka”. Do hodowli Sakalmoon pojechaliśmy z nastawieniem „ok pojedziemy zobaczyć jak wygląda w rzeczywistości kot bengalski i na nic się nie decydujemy od razu”.
Po przyjeździe na miejsce okazało się, że Sakalmoon to hodowla kameralna, rodzinna, bardzo zadbana. Właściciel – Pan Mirek, okazał się wspaniałym spokojnym i zrównoważonym człowiekiem który razem z żoną, gromadką dzieci, dwoma psami, trzema kotkami i jednym kocurem tworzą spokojny i przytulny dom.
Właściciele poświęcili nam kilka godzin na zapoznanie nas ze sobą i zwierzakami. Opowiedzieli wiele ciekawych informacji o kotach, sobie i hodowli.
Kocięta okazały się wspaniałe. Dzięki wychowaniu z dziećmi i psami są doskonale socjalizowane, nie boją się nowych ludzi, są odpowiednio ułożone i wychowane.
Kociak Charlie od razu skradł nasze serca swoim wyglądem i energią. Hodowlę opuściliśmy z podpisaną umową na zakup Charliego.
Po kilku tygodniach Charlie, w dniu odbioru, okazał nam dużo zaufania, mimo, że znalazł się w nowym otoczeniu. Nie robiła na nim wrażenia jazda samochodem a w nowym domu odnalazł się niemal od razu. Jest zdrowy, ma mnóstwo energii, nie boi się dzieci które nas odwiedzają, uwielbia spędzać z nami czas, nie odstępuje nas na krok, no i obowiązkowo każdej nocy śpi z nami.
Bardzo dziękujemy hodowli Sakalmoon za tak wspaniałego nowego członka naszej rodziny! Serdecznie polecamy koty z tej ciepłej rodzinnej hodowli!
Michał i Ania

Od Del Mia

Powiem szczerze, że decyzja o wzięciu naszej Del Mii z hodowli Sakalmoon była jedna z najlepszych! Koteczka w niecały tydzień zaprzyjaźniła się z nami, poznała mieszkanie i nie boi się sama po nim maszerować, ma swoje ulubione miejscówki na drzemki w ciągu dnia bo oczywiście w nocy śpi z nami ? wystarczyło pokazać jej raz gdzie stoi kuweta i gdzie ma jedzonko, nie wchodzi na stół i blatami w kuchni również nie jest zainteresowana – wychowana na 5 a to oczywiście zasługa wspaniałych ludzi Pani Agnieszki i Pana Mirosława – jestem pod wrażeniem, że tyle serca wkładają w wychowanie kociąt! Z czystym sumieniem polecam ?